Aplikowanie i aplikacja
Łaciński rzeczownik applicatio oznacza ‘przyłączenie się, przykładanie się do czegoś’. Wywodząca się od niego polska aplikacja przez lata kojarzyła się z przygotowywaniem się prawnika do jednego z zawodów prawniczych – adwokata, prokuratora, sędziego, radcy prawnego czy notariusza. Adept prawa trzy lata aplikował, czyli przygotowywał się do samodzielnego wykonywania wybranego zawodu w adwokaturze, prokuraturze lub sądzie, kancelarii radcy prawnego czy notariusza, odbywając praktykę. To znaczenie wyrazu aplikacja przez wiele lat było w polszczyźnie podstawowe. Mamy także czasownik o podobnym brzmieniu: aplikować. Oznacza on ‘podawanie czegoś, stosowanie’, np. lekarstwa lub kosmetyku. Częściej jednak czasownik ten używany jest w innym znaczeniu: ‘ubiegać się o coś, starać się, prosić’. Polacy aplikują o dotacje z funduszy unijnych lub innych programów, aplikują na stanowisko, posadę, na studia. Najprawdopodobniej upowszechniło się to znaczenie w wyniku wpływu – znowu – języka angielskiego, w którym application to ‘wniosek, podanie, zgłoszenie się, prośba’, a nawet ‘formularz zgłoszeniowy, druk’. Przywołując różne znaczenia słowa aplikacja, nie sposób pominąć tego, które dziś prawdopodobnie pojawia się jako pierwsze: ‘komputerowy program użytkowy’. W swoich komputerach, smartfonach, tabletach mamy sporo aplikacji – począwszy od mObywatela, poprzez mapy, aplikacje bankowe, sklepowe, społecznościowe, do słuchania muzyki, czytania gazet, aż po ratunkowe. O popularności tego rozumienia aplikacji świadczy fakt, że doczekało się ono, jak żadne inne, formy zdrobniałej: apka. Wracając na grunt tradycyjnie polski, warto przywołać jeszcze jedno znaczenie wyrazu aplikacja, dotyczące zupełnie innej dziedziny. Otóż jest to także «ozdobny wzór wycięty z tkaniny lub skóry, naszyty na inną tkaninę; też: technika zdobnicza polegająca na naszywaniu takich wzorów»
6
.
Na czym zatem polegają przywołane we wstępie za profesorem Miodkiem różnice generacyjne w zachowaniach komunikacyjnych, czyli w mówieniu? Przede wszystkim na tym, że pokolenie starsze używa głównie tradycyjnych znaczeń wyrazów istniejących od dawna w polszczyźnie. Młodzi Polacy ich nie wykluczają, ale coraz częściej dokładają do nich nowe znaczenia, przekalkowane zazwyczaj z języka angielskiego. Cechą języka młodych jest także używanie określeń i wykrzykników, które – wywodząc się także z języka angielskiego – stały się internacjonalizmami, czyli wyrazami zapożyczonymi do wielu języków i mającymi w nich to samo znaczenie. Nie znaczy to, oczywiście, że takich wyrazów nie używają osoby w wieku emerytalnym – owszem, zdarza im się, ale nie jest to normą. Podsumowując, należy stwierdzić, że w polszczyźnie zachodzą obecnie bardzo dynamiczne zmiany, wprowadzane głównie przez młode pokolenie, a będące w dużej mierze efektem przemian cywilizacyjnych. Na syntetyczny opis ewolucji naszego języka w ostatnich dziesięcioleciach zapraszam do następnego, czerwcowego numeru „CENnych Wiadomości” .
6
https://sjp.pwn.pl/slowniki/aplikacja.html
[data dostępu: 12.02.2026].