jest oczywiste, ale dla porządku przywołam tłumaczenie językoznawcy: ‘robić coś najmniejszym wysiłkiem, w jak najłatwiejszy sposób, lecz nie zawsze najlepiej’32. Zapewne słyszeli Państwo, że ktoś bierze coś na tapetę. To również frazeologizm, wywodzący się tym razem z języka niemieckiego, oryginalnie brzmiący etwas aufs Tapet bringen. Poprawna forma tego związku to wziąć coś na tapet. Czym jest tapet? To przykryty zielonym suknem stół, przy którym toczą się obrady. (Prawdopodobnie część Czytelników takie stoły pamięta.) Jeśli przy owym stole omawiano jakąś sprawę, mówiono, że wzięto ją na tapet, co należy rozumieć, że stała się tematem dyskusji, przedmiotem zainteresowania. Mówi się także, że coś jest na tapecie, stąd zapewne błędne skojarzenie z tapetą pokrywającą ściany. Logiczne uzasadnienie ma jednak prawidłowa forma: wziąć coś na tapet, czyli ‘położyć sprawę na stół’, rozprawiać o niej przy tym stole – a nie na ścianie. Warto nadmienić, że językoznawcy nie wykluczają sytuacji, że w przyszłości za dopuszczalny zostanie uznany także związek wziąć coś na tapetę, jeśli tym czymś będzie sprawa, której opis lub dokumenty zawiera plik umieszczony na tapecie komputera. Napisałam we wstępie, że związki frazeologiczne wywodzą się najczęściej z historii, literatury, Biblii czy mitologii. Wspomnieć trzeba także o frazeologizmach pochodzących z języka rolników (pracować na niwie, na polu), ze świata rzemiosła (zabić klina, cienko prząść) czy przyrody (czuć się jak groch przy drodze, patrzeć wilkiem). Warto dodać, że powstają one także współcześnie. Niektóre określenia używane w języku nauki, techniki czy przemysłu zaczęto stosować w znaczeniu przenośnym, powiększając w ten sposób frazeologiczny zasób języka ogólnego. Przykłady? Bardzo proszę: reakcja łańcuchowa, wyzwolić energię, zielone światło dla…, sprzężenie zwrotne, pracować na pełnych obrotach, zwolnić obroty, przykręcić śrubę, siła przebicia. Bogatym źródłem współczesnych frazeologizmów jest sport i wypowiedzi relacjonujących rozgrywki sprawozdawców. Takie związki jak podnieść poprzeczkę, przekazać pałeczkę, być na finiszu, rozgrywać mecz, pokazać czerwoną kartkę, strzelić samobója, być w czołówce pochodzą właśnie z tego obszaru życia. Powszechnie znane i używane są takie związki wyrazowe, jak: mleć językiem, pluć sobie w brodę, mieć głowę na karku, mieć z kimś na pieńku, drzeć z kimś koty, leżeć plackiem, wybić z głowy, łamać nad czymś głowę, stawać na rzęsach, wyłożyć kawę na ławę, wodzić kogoś za nos, rzucać słowa na wiatr, wpuścić w maliny, wziąć się w garść, ze świecą szukać, zwijać żagle itp. To także frazeologia, tyle że potoczna. Odnosi się ona często do realiów życia codziennego, jest obrazowa, niekiedy nawet dosadna, ale także ma swój udział w ubogacaniu języka. U progu wakacji życzę Państwu zwolnienia obrotów, zielonego światła dla realizacji urlopowych planów, czasu na przeczytanie kilku(nastu) książek od deski do deski i poleżenie plackiem, a także miłych spotkań towarzyskich trwających dłużej niż wpadanie jak po ogień. Niech nie dotrą do Państwa żadne kłopoty z puszki Pandory, lecz spełni się kilka marzeń o niebieskich migdałach. A może ubogacą Państwo polszczyznę nowym ciekawym frazeologizmem? 32 Nowy słownik poprawnej polszczyzny pod red. Andrzeja Markowskiego, PWN, Warszawa 1999, s. 400.